Piotr avatar

Ostatnio czytałem #231 - "Fabryki szpiegów" - Piotr Gajdziński

lesiopm

Published: 11 May 2026 › Updated: 11 May 2026Ostatnio czytałem #231 - "Fabryki szpiegów" - Piotr Gajdziński

Ostatnio czytałem #231 - "Fabryki szpiegów" - Piotr Gajdziński

1.png


Wolsztyński łącznik, czyli fabryka ludzi bez twarzy.

„Fabryka szpiegów” to trzecie spotkanie z Rafałem Terleckim, dziennikarzem śledczym, który ma niesamowity dar do pakowania się w kłopoty. Piotr Gajdziński po raz kolejny zabiera nas do wielkopolskiego Wolsztyna i okolic. To seria, która po mistrzowsku żeni historię z teraźniejszością – trend ostatnio u nas modny, ale niewielu autorów robi to z taką klasą i wyczuciem jak Gajdziński.

Wybór Wolsztyna na miejsce akcji to strzał w dziesiątkę. Przed II wojną światową miasto leżało na polsko-niemieckim pograniczu, tworząc kulturowy tygiel. Dla szpiegów i ludzi chcących ukryć swoją prawdziwą tożsamość takie środowisko to naturalny biotop.

Szkoła „nielegałów”, czyli jak wyhodować agenta

To właśnie ta wielokulturowość urzekła w 1945 roku asa sowieckiego wywiadu, generała Jegora Jaszunina. To on wybrał okolice Wolsztyna na siedzibę Jednostki 22346 – tajnej szkoły „nielegałów”. Plan był diabolicznie prosty: agenci, wyposażeni w perfekcyjnie podrobione życiorysy i znajomość lokalnych realiów, mieli wmieszać się w tłum wysiedlanych Niemców i ruszyć na Zachód.

Później poprzeczka poszła jeszcze wyżej. Szkoła Jaszunina zaczęła „pozyskiwać” sieroty z całego bloku wschodniego, by od kołyski tresować je na idealnych agentów. Takich, którzy z czasem zrobią kariery w genewskich korporacjach czy na salonach władzy, budząc powszechne zaufanie.

Jednym z „absolwentów” tej kuźni kadr jest Bolesław Świeżyński – rekin biznesu z branży biotechnologicznej. Na co dzień rezyduje w Genewie, ale pod Wolsztynem ma posiadłość z nowoczesnym laboratorium, której pilnuje jego dawny kolega z ławki, Marek Hoc. Tajemnic tu co niemiara, a ich mury są wyższe niż ogrodzenie rezydencji.

Terlecki trafia na trop szkoły dzięki cynkowi od starego wygi z PRL-owskiego wywiadu. Poszlaki są porażające: jeden z wychowanków Jaszunina w latach 90. trząsł Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, a dziś jest grubą rybą na politycznej scenie. Dziennikarz czuje, że to temat na reportaż życia, i znów melduje się w Wolsztynie.

Moje wrażenia: mniej alkoholu, więcej akcji

Muszę to odnotować z ulgą: w poprzednich tomach główny bohater tankował taką ilość whisky, że momentami obawiałem się o jego (i moją) wątrobę. Gajdziński chyba wziął sobie do serca uwagi czytelników, bo w „Fabryce szpiegów” Rafał pije zdecydowanie mniej, co tylko wychodzi książce na zdrowie.

To świetnie skrojony thriller. Gajdziński umiejętnie przeplata dwie osie czasowe – Wolsztyn z 1945 roku i ten współczesny. To nie tylko zabieg narracyjny, to wręcz teza: przeszłość nigdy nie umiera, ona się tylko kitra w cieniu. Jednostka 22346 jest w tej powieści tak samo realna jak luksusowe auto Świeżyńskiego na autostradzie pod Słupcą. Jeden świat płynnie wynika z drugiego.

Wielkim atutem autora jest brak moralizowania. On po prostu pokazuje mechanizm. Postać Jegora Jaszunina, autentycznego asa wywiadu, świetnie osadza fikcję w twardej rzeczywistości historycznej, dodając fabule wiarygodności. Jedyny minus? Gajdziński buduje napięcie powoli, niemal metodycznie. Pierwsze kilkadziesiąt stron może się nieco dłużyć, ale jak już machina ruszy, to nie ma zmiłuj – nie odłożycie książki przed finałem.

Podsumowanie: historia, która wciąż na nas patrzy

„Historię tworzą nie jej uczestnicy, ale ci, którzy ją piszą” – ten motyw przewodni Siembiedy pasuje też do prozy Gajdzińskiego. Autor, znany ze swojej reporterskiej skrupulatności, przypomina nam, że „fabryka szpiegów” działała naprawdę. Mury mogą być w ruinie, ale absolwenci – oraz ich dzieci i wnuki – wciąż mijają nas na ulicy. I to jest w tym wszystkim najbardziej przerażające.

Gorąco polecam całą serię. Wolsztyn w wydaniu Gajdzińskiego to jedno z najciekawszych i najbardziej mrocznych miejsc na mapie polskiego kryminału.

Ocena: 8/10 ⭐

2.png


W cyklu "Ostatnio przeczytałem" chciałbym się dzielić z wami refleksjami na temat przeczytanych (lub odsłuchanych) książek. Kryminały i powieści sensacyjne są mi zdecydowanie najbliższe, ale często sięgam po political-fiction albo książki dokumentalne, biogramy czy wspomnienia.


Leave Ostatnio czytałem #231 - "Fabryki szpiegów" - Piotr Gajdziński to:

Written by

Cyclist & Running * beer lover

Read more #polish posts


Best Posts From Piotr

We have not curated any of lesiopm's posts yet. But you can encourage our curation team to review posts by visiting them regularly and by referring other readers. Because we give priority to frequently read content.

More Posts From Piotr