An Engineering Masterpiece from Alkmaar: The Marzipan Steamroller by Moersleutel
It’s been a while since my last post, but that’s because I was out gathering new experiences and tasting plenty of fascinating beers—mainly Polish ones, which I’ll cover in detail in upcoming full reviews. Since I spent a lot of time behind the wheel recently, alcoholic options weren't always on the table. However, that allowed me to discover some excellent non-alcoholic alternatives, such as Książęce Złote Pszeniczne 0,0% and Książęce IPA Bezalkoholowe - I highly recommend both for warm days, as they really hit the spot. But today, I'm returning to liquid souvenirs from my earlier travels.
The Wrench, Engineering, and a Challenge to Their Father
The Moersleutel brewery in Alkmaar (North Holland province) is a continuation of a family tradition, though the journey wasn't an obvious one. Four brothers—Pim, Tom, Rob, and Max—didn't initially plan on following in the footsteps of their father, who ran a small brewery. All four opted for engineering degrees. Driven by youthful bravado, they believed they were better than their father at everything—which naturally included brewing beer. Their father didn't sit back and challenged them to a brewing showdown.
Although their first attempt ended in a modest defeat, the four brothers' perseverance eventually led to the creation of the legendary Moersleutel Barrel Blend—an Imperial Stout that set the tone for the entire brewery. They officially launched in 2016. Today, the brothers proudly call themselves Beer Engineers, treating the whole process—from design to the finished pint—like a precise technical venture. Moersleutel is the Dutch word for an adjustable wrench, and that very wrench adorns every single can. Interestingly, two of the brothers also run Zomerdijk Engineering, designing state-of-the-art machinery and equipment for fellow craft brewers.
🍫 Marzipan Steamroller—What’s in the Name?
As is often the case in craft brewing, the product name is a clever play on words:
Marzipan: This flavor profile wasn't achieved by pouring synthetic extract from a jar. The most authentic, natural marzipan and almond notes come from dried cherry and apricot pits. It's a brilliant and surprising brewing discovery.
Steamroller: A heavy, relentless piece of machinery that stops for nothing. In the context of an 11% Imperial Pastry Stout, a more fitting word couldn't exist.
Marzipan Steamroller. Something that flattens your taste buds at full speed, leaving behind a thick trail of marzipan, honey, and rich espresso.**
🍑 Tasting Notes: Flavor Engineering
This is where the real feast for the nose and palate begins. Marzipan Steamroller is a heavily loaded pastry stout with a unique twist. The base is rock-solid—30% rye malt and 15% spelt malt yield a silky, almost oily texture. To build a multi-layered profile, the brewers balanced the intense bitterness of extra dark espresso beans with the sweetness of different honeys. To prevent the honey character from being lost during fermentation, it was added at a later stage. European wildflower honey adds a subtle, intriguing floral note, while almond honey brings a dark, nutty, almost savory depth.
Appearance: In the glass, it presents an impenetrable, absolute blackness. Zero transparency. The head is beige, creamy, and sluggish—collapsing slowly like melted dark chocolate.
Aroma: A few sniffs in, and you fall in love. Smooth marzipan rushes to the front, with cherry and caramel lingering just a step behind. Roasted espresso lurks in the background, while the wildflower honey provides an unexpected lightness—a park-like freshness in the middle of absolute darkness.
Flavor: Chocolate plays first fiddle, supported by accents of coffee and vanilla, leading into a smooth, complex finish. The 30% rye grist does wonders—this isn't watery black liquid; it’s a thick, brewing syrup. At 11% ABV, the alcohol radiates a warming sensation that is masterfully integrated. No harsh boozy kick—just harmonious depth.
📊 Technical Specifications:
| Parameter | Value |
|---|---|
| Style | Imperial / Double Pastry Stout |
| Alcohol | 11% ABV |
| Additions | Dried cherry and apricot pits, extra dark espresso beans, wildflower honey, almond honey |
| Brewery | Moersleutel Craft Brewery, |
Summary
As a stout and porter enthusiast, I am certainly biased, but Marzipan Steamroller isn't a beer for everyone. It is a Pastry Stout designed by engineers who, instead of taking shortcuts with artificial extracts, extracted genuine marzipan flavor from fruit pits. That single detail speaks volumes about their brewing philosophy: precision, passion, and audacity. At 11% ABV and with this level of viscosity, it’s a brew for a special occasion or a chilly winter evening. In the summer heat, you’re better off picking something lighter, but when you're looking for absolute liquid engineering—this steamroller will blow you away!
⭐ Rating: 9/10
[POLSKA WERSJA]
Inżynieryjny majstersztyk z Alkmaar, czyli marcepanowy walec od Moersleutel
Dawno mnie tu nie było, ale to dlatego, że zbierałem nowe doświadczenia i smakowałem mnóstwo ciekawych piw – głównie polskich, o których opowiem więcej przy okazji ich pełnych recenzji. Z racji tego, że spędziłem ostatnio sporo czasu za kółkiem, nie zawsze mogłem pozwolić sobie na procenty. Przy okazji odkryłem jednak kilka bardzo udanych propozycji bezalkoholowych, jak chociażby Książęce Złote Pszeniczne 0,0% czy Książęce IPA Bezalkoholowe – szczerze polecam na gorące dni, bo naprawdę dają radę. Dziś wracam jednak do płynnych pamiątek z moich wcześniejszych podróży.
Klucz, inżynieria i wyzwanie rzucone ojcu
Browar Moersleutel z Alkmaar (w holenderskiej prowincji Noord-Holland) to kontynuacja rodzinnej tradycji, choć droga do niego wcale nie była oczywista. Czterech braci – Pim, Tom, Rob i Max – początkowo nie planowało iść w ślady ojca, który prowadził niewielki browar. Wszyscy wybrali studia inżynieryjne. W młodzieńczej brawurze wierzyli, że we wszystkim są od ojca lepsi – co, rzecz jasna, dotyczyło również warzenia piwa. Ojciec nie czekał biernie i rzucił im piwowarskie wyzwanie.
Choć ich pierwsza próba zakończyła się skromną porażką, uporczywa praca doprowadziła w końcu do stworzenia legendarnego Moersleutel Barrel Blend – Imperial Stouta, który wyznaczył styl całego browaru. Oficjalnie wystartowali w 2016 roku. Dziś bracia z dumą nazywają siebie Beer Engineers (Inżynierami Piwa) i traktują cały proces – od projektu po puszkowanie – jak precyzyjne przedsięwzięcie techniczne. Moersleutel to po holendersku klucz nastawny i to właśnie ten symbol znajdziecie na każdej puszce. Co ciekawe, dwóch z braci prowadzi dodatkowo firmę Zomerdijk Engineering, projektując nowoczesne maszyny i urządzenia dla innych browarów rzemieślniczych.
🍫 Marzipan Steamroller – skąd ta nazwa?
Jak to często bywa w krafcie, nazwa piwa to przemyślana gra słów:
- Marzipan (Marcepan): Smak ten nie powstał przez wlanie taniego aromatu z fiolki. Najlepszy, autentyczny profil marcepanowo-migdałowy uzyskuje się z suszonych pestek wiśni i moreli. To absolutnie genialny, naturalny zabieg piwowarski.
- Steamroller (Walec parowy): To ciężki, nieubłagany sprzęt, który nie cofa się przed niczym. W kontekście 11-procentowego Imperial Pastry Stouta trudno o trafniejszą metaforę.
Marzipan Steamroller = Marcepanowy Walec Drogowy. Coś, co przejeżdża po Twoich kubkach smakowych z pełną prędkością, zostawiając za sobą gęsty ślad marcepanu, miodu i esencjonalnego espresso.
🍑 Degustacja – inżynieria smaku w najczystszym wydaniu
Tu zaczyna się prawdziwa uczta. Marzipan Steamroller to bogato doładowany pastry stout z unikalnym twistem. Baza jest pancerna – 30% słodu żytniego i 15% orkiszowego dają niezwykle jedwabistą, wręcz oleistą teksturę. Aby zbudować wielowarstwowy profil, piwowarzy połączyli intensywną goryczkę ciemno palonych ziaren kawy (extra dark espresso beans) ze słodyczą miodu. Aby miód nie stracił swojego charakteru podczas fermentacji, dodano go na późniejszym etapie. Europejski miód z dzikich kwiatów wnosi subtelną nutę kwiatową, natomiast miód migdałowy daje ciemny, orzechowy, niemal wytrawny posmak.
- Wygląd: W szkle pojawia się nieprzenikniona, absolutna czerń. Zero prześwitów. Piana jest beżowa, kremowa i leniwa – opada powoli, niczym roztopiona, gęsta czekolada.
- Aromat: Po kilku wdechach można się po prostu zakochać. Na pierwszy plan wysuwa się aksamitny marcepan, ale wiśnia i karmel ustępują mu tylko na krok. W tle czai się palone espresso, a miód z dzikich kwiatów daje nieoczekiwaną lekkość – parkową świeżość w samym środku absolutnej ciemności.
- Smak: Czekolada gra pierwsze skrzypce, wspierana przez akcenty kawy i wanilii, z gładkim, złożonym finiszem. Pokaźny dodatek żyta robi robotę – to nie jest wodnista czerń, lecz gęsty, lepki syrop piwowarski. Przy 11% alkohol rozlewa się przyjemnym ciepłem i jest perfekcyjnie zintegrowany. Zero ostrego uderzenia, sama harmonijna głębia.
📊 Parametry techniczne:
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Styl | Imperial / Double Pastry Stout |
| Alkohol | 11% ABV |
| Dodatki | Suszone pestki wiśni i moreli, kawiarniane ziarna espresso, miód z dzikich kwiatów, miód migdałowy |
| Browar | Moersleutel Craft Brewery, Alkmaar |
Podsumowanie
Jako miłośnik porterów i stoutów z pewnością nie jestem obiektywny, ale Marzipan Steamroller to nie jest piwo dla każdego. To Pastry Stout zaprojektowany przez inżynierów, którzy zamiast iść na skróty i lać chemiczne ekstrakty, wyciągnęli naturalny marcepan z pestek owoców. Ten jeden detal mówi wszystko o ich filozofii: precyzja, pasja i bezkompromisowość. Przy 11% mocy i tej potężnej gęstości to trunek na specjalną okazję lub chłodny, zimowy wieczór. W letnie upały lepiej sięgnąć po coś lżejszego, ale gdy szukacie piwnego absolutu – ten walec Was zachwyci!
⭐ Ocena: 9/10
My beers in 2026:
Austria
- Bitta Von Tresen (Pilsner) | Muttermilch Vienna Brewery
Belgium
- ¡e Viva Mexico! (Mexican Pale Ale) | Brussels Beer Project
- Climb the Mont Ventoux (Bohemian Lager) | Brouwerij The Musketeers
- Fugushima (New England IPA) | Fugu Brewing Co.
- Hiver Borain (Red Ale) | Brasserie du Borinage
- Hop Circle (Double IPA) | Fugu Brewing Co.
- La Décarottée (Berliner Weisse) | La Flaque Craft Beer
- Malinwa Superior Dark (Belgian Strong Dark Ale) | Vossen met de Meynen Brewery
- Poursuite (Double IPA) | Brasserie DrinkDrink!
- St-Feu (Belgian Blonde)| Brasserie St-Feuillien
- Tak Khunn (Milkshake Asian Sour) | 1Bière 2Tartines (1B2T)
Czech Republic
- Liberator (American Pale Ale) | Vinohradský pivovar
France
- Black Choulette (Porter) | Brasserie La Choulette
- Choulette Carotte (IPA) | Brasserie La Choulette
- Kiara Bière Blonde | Kiara - La Petite Brasserie De Corse
- Mazout (Russian Imperial Stout) | Hoppy Road
Ireland
- 51st State IPA (New England IPA) | O'Hara's Brewery
Netherlands
- Bockski (Doppelbock) | Muifelbrouwerij
- Marzipan Steamroller (Imperial Pastry Stout) | Moersleutel Craft Brewery
Poland
- Wspomnienie Lata (Session Pacific IPA) | Browar Za Miastem
- Żywiec Porter (Porter Bałtycki) | Browar Żywiec
United Kingdom
- High Hopes (West Coast Pale Ale) | Burnt Mill Brewery
Leave An Engineering Masterpiece from Alkmaar: The Marzipan Steamroller by Moersleutel to:
Read more #beersaturday posts
Best Posts From Piotr
We have not curated any of lesiopm's posts yet. But you can encourage our curation team to review posts by visiting them regularly and by referring other readers. Because we give priority to frequently read content.
More Posts From Piotr
- An Engineering Masterpiece from Alkmaar: The Marzipan Steamroller by Moersleutel
- 🍺 95 IBU on the Velodrome: Poursuite by DrinkDrink! Hits the Track at Full Speed
- Kosmiczny koszmar z Tuluzy i polskie akcenty. Recenzja „Nie gaś światła” Bernarda Miniera
- Warmia skuwa lód, czyli mazurskie nordic noir. Recenzja „Chłodu” Weroniki Mathii
- ⚽ A Stadium Cry in a Glass: ¡e Viva Mexico! by Brussels Beer Project
- Vinci po naszymu, czyli jak Gorzka napisał komedię stulecia. Recenzja „Spadku po mojemu”
- Zabójczy barok i cyfrowy terror. Recenzja „Akordu” W.P. Rdzanka
- 🍺 The Grand Tour and a Cold Lager: "Climb the Mont Ventoux" by The Musketeers
- Morska mgła, krew na Helu i powrót polskiego Harry’ego Hole’a. Recenzja „Markiza”
- Karkonosze bez cenzury, czyli wielki powrót Sławka Gortycha. Recenzja „Święta Karkonoszy”