Ostatnio czytałem #229 - "Fetysz" - Przemysław Piotrowski
Pisałem to już nieraz, ale powtórzę po raz kolejny: uwielbiam trylogie, które nigdy się nie kończą. Bez wątpienia do takich należy seria z komisarzem Igorem Brudnym. „Fetysz” jest ósmą książką w cyklu i, co cieszy najbardziej, nie jest to ostatnie słowo autora – kolejna część właśnie trafiła na księgarskie półki.
O czym jest ta książka?
Przemysław Piotrowski po raz kolejny zabiera czytelnika w mroczny i krwawy świat najgorszych zbrodni. Aż trudno uwierzyć, że spokojna Zielona Góra jest w stanie pomieścić tylu zwyrodnialców. Komisarz Igor Brudny, niczym Harry Hole z powieści Jo Nesbø, radzi sobie z najbrutalniejszymi zabójcami, ale zupełnie nie potrafi poradzić sobie z samym sobą. Po odejściu Julii Zawadzkiej Igor szuka pocieszenia w alkoholu – na początku powieści znajdujemy go w absolutnym dołku, zarówno zawodowym, jak i osobistym.
Ratunkiem dla komisarza może okazać się... odkrycie rozczłonkowanych zwłok młodej kobiety. Jego szef i przyjaciel, Romuald Czarnecki, zdaje sobie sprawę, że włączenie Brudnego w tak wymagające śledztwo to ryzykowna gra: albo zmobilizuje go to do wzięcia się w garść, albo doprowadzi do ostatecznego upadku.
Sekcja zwłok ujawnia wstrząsającą informację: ofiara była w ciąży. Szybko staje się jasne, że nie chodzi o zwykłe zabójstwo na tle seksualnym, lecz o zaspokojenie wynaturzonych potrzeb mordercy. Gdy śledczy odnajdują kolejne ciało ciężarnej kobiety, zyskują pewność, że mają do czynienia z metodycznym sprawcą, dla którego zbrodnia jest częścią starannie zaplanowanej, chorej gry. Akcja nabiera tempa, gdy znika kolejna kobieta – tym razem ktoś, kogo Brudny zna osobiście.
Moje wrażenia — Powrót prawdziwego Brudnego
Nawet najwięksi fani gatunku po lekturze Piotrowskiego potrzebują chwili na złapanie oddechu. Autor przyzwyczaił nas do naturalistycznych opisów, a „Fetysz” pod tym względem nie zawodzi. Jest tu wszystko, za co pokochaliśmy tę serię: góra problemów, ogrom zła i unikalny styl. Piotrowski pisze zgodnie z zasadą: albo grubo, albo wcale.
Igor Brudny w tym tomie to człowiek, który tonie. To postać bardzo bliska bohaterom Nesbø – łączy ich przede wszystkim dojmująca samotność. Brudny nie ucieka od problemów; on w nich grzęźnie, wykorzystując śledztwo jako jedyne lekarstwo na wewnętrzny chaos. To właśnie ta autentyczność i bezsilność bohatera sprawiają, że tak mocno mu kibicujemy.
Podsumowanie — Na dnie czai się zło
„Fetysz” to intensywny thriller, który czyta się z zapartym tchem. Mimo swojej brutalności powieść zmusza do refleksji nad tym, co tak naprawdę rodzi zło i jak łatwo ludzka frustracja może przekształcić się w niszczycielski obłęd. Zakończenie jest satysfakcjonujące, choć oczywiście pozostawia uchyloną furtkę na przyszłość.
Polecam – ale zdecydowanie nie do poduszki.
Ocena: 8/10 ⭐
W cyklu "Ostatnio przeczytałem" chciałbym się dzielić z wami refleksjami na temat przeczytanych (lub odsłuchanych) książek. Kryminały i powieści sensacyjne są mi zdecydowanie najbliższe, ale często sięgam po political-fiction albo książki dokumentalne, biogramy czy wspomnienia.
Leave Ostatnio czytałem #229 - "Fetysz" - Przemysław Piotrowski to:
Read more #polish posts
Best Posts From Piotr
We have not curated any of lesiopm's posts yet. But you can encourage our curation team to review posts by visiting them regularly and by referring other readers. Because we give priority to frequently read content.
More Posts From Piotr
- 🍺 95 IBU on the Velodrome: Poursuite by DrinkDrink! Hits the Track at Full Speed
- Kosmiczny koszmar z Tuluzy i polskie akcenty. Recenzja „Nie gaś światła” Bernarda Miniera
- Warmia skuwa lód, czyli mazurskie nordic noir. Recenzja „Chłodu” Weroniki Mathii
- ⚽ A Stadium Cry in a Glass: ¡e Viva Mexico! by Brussels Beer Project
- Vinci po naszymu, czyli jak Gorzka napisał komedię stulecia. Recenzja „Spadku po mojemu”
- Zabójczy barok i cyfrowy terror. Recenzja „Akordu” W.P. Rdzanka
- 🍺 The Grand Tour and a Cold Lager: "Climb the Mont Ventoux" by The Musketeers
- Morska mgła, krew na Helu i powrót polskiego Harry’ego Hole’a. Recenzja „Markiza”
- Karkonosze bez cenzury, czyli wielki powrót Sławka Gortycha. Recenzja „Święta Karkonoszy”
- 🍺 A Nymph in a Parisian Shop: How Corsican Kiara Won My Heart
- Ostatnio czytałem #234 - "Krawiec" - Vincent V. Severski
- Ostatnio czytałem #233 - "Ukrywając Anioła Śmierci. Josef Mengele w Brazylii" - Betina Anton
- 🍺 Bombastic Refreshment from Prague: Liberator in the Service of Drinkability (Bombowe orzeźwienie z Pragi)
- #232 - Diamenty, krew i polityczna miotła, czyli o książce „Miejsce i imię” Macieja Siembiedy
- Ostatnio czytałem #231 - "Fabryki szpiegów" - Piotr Gajdziński
- 🍺 A Seal in a Glass: "Wspomnienie Lata" for a Spring Reset
- Ostatnio czytałem #230 - "444" - Maciej Siembieda
- Ostatnio czytałem #229 - "Fetysz" - Przemysław Piotrowski
- 🍺 Tak Khunn: An Asian Postcard from 1B2T (Azjatycka pocztówka od 1B2T)
- Ostatnio czytałem #228 - "Dzieci we mgle. Sprawa ginekologa" - Mariusz Kanios