Szaro-brązowa Ryga
I tak ósmy rok z rzędu, choć tym razem na krótko, odwiedziłam Łotwę. Tylko jeden dzień i dwie noce w Rydze, które postawiły mnie szybko na nogi i zresetowały psychicznie. Poniżej fotki i kilka zawsze-obowiązkowych punktów wyjazdu.
Ryga jest brązowa. A raczej ma kolory chleba razowego, burego stiuku, błota, trzciny, drewna, pieczonych ziemniaków...
Obiad w Lido: pieczony łosoś, ziemniaki i sałatka, a obok kawa i maizes zupa, czyli lotewski deser - zupa z chleba na słodko. Pycha!
Moje miejsce, czyli okolice twierdzy DaugavgrĪva. Zdjęcie z punktu do obserwacji ornitologicznych. Kocham ten horyzont.
Miejski trik: widok na całe miasto możemy podziwiać za darmo z baru na 26. piętrze hotelu Radisson w centrum.
Ale najlepszy jest bar folkowy Ala Folkklubs. Kiedyś byłam jego stałym bywalcem :)
Niestety dzień szybko dobiegł końca, a następnego poranka zdążyłam już tylko odwiedzić Salaspils Memorials, o którym już miałam okazję pisać na steemit.
Leave Szaro-brązowa Ryga to:
Read more #pl-blog posts
Best Posts From kat
We have not curated any of katayah's posts yet. But you can encourage our curation team to review posts by visiting them regularly and by referring other readers. Because we give priority to frequently read content.
More Posts From kat
- Pomysł na dwuskładnikowy chleb gryczany
- Weganski krupnik inaczej
- Krótki spacer po Toronto i wege pomysł na obiad
- Wegańskie trzyskładnikowe "kotleciki krabowe" z sercami palmy
- Znak życia
- Podsumowanie roku 2018 i plany na kolejny rok
- Wesołych Świąt! Merry Christmas!
- Szaro-brązowa Ryga
- Pocztówka z Tatr (fotoblog)
- Zabawa dla dorosłych, czyli gra złudzeń