ataraksja avatar

Dziennik #99/2026 - pustka

ataraksja

Published: 06 Jun 2026 › Updated: 06 Jun 2026Dziennik #99/2026 - pustka

Dziennik #99/2026 - pustka

scholty1970-night-shot-4624433_1920.jpg

Źródło: Pixabay


Dobry wieczór.

Marnie spałam. W sensie późno się położyłam jak to ja, bo zawsze chodzę późno spać, bo jestem nocnym markiem i jakoś po 2 czy 3 godzinach snu obudziły mnie takie skręty żołądka, że nie mogłam się podnieść z łóżka. Co do zasady twardy ze mnie człowiek, ale tu zginało mnie wpół i ni chuja nie mogłam się wyprostować jak trwała fala bólu. Smutna starość.

Czuję tak porażającą pustkę w środku, że nawet ta pustka przestała mnie już irytować. Wcześniej mnie to irytowało, więc jednak coś tam czułam, a teraz już mi to obojętne. Jestem w stanie jakiegoś zawieszenia i bardzo mi się to nie podoba. Dlatego tak mnie szarpie na rozrabianie, bo wtedy czuć cokolwiek. Jakąś adrenalinę, emocje, cokolwiek. A tak sobie trwam i nie umieram tylko dlatego, że ktoś nade mną czuwa. Żyję, jestem, gadam, śmieję się jak trzeba, ale w środku jest tylko martwa i porażająca cisza.

Pojechałam na miting i było to niepotrzebne, bo tylko się wkurwiłam do granic możliwości i wyszłam w trakcie. Jest jeden człowiek, który strasznie mnie wkurwia i postanowił nas "zaszczycić" swoją obecnością i farmozony, które pierdolił tak mnie odpaliły, że wymiękłam i w przerwie pożegnałam się z normalną częścią ekipy i wyszłam. Tylko takie emocje pozwalają mi na chwilę wyjść z matni i pustki. I to nie jest dobre.

Wizyta u rodziców, bla, bla, bla, szkoda tego komentować. Wróciłam do domu i dopadło mnie tak silne przygnębienie, że ciężko mi wstać z kolan. I nie wiem czym ono jest wywołane, po prostu taki stan trwa od kilku tygodni, a ja nie mam pomysłu jak z niego wyjść. Zresztą już mi się nawet odechciało. Po co mam się starać, kombinować i cudować skoro finalnie i tak jest zawsze ta sama chujnia?

Mam mega silne głody dzisiaj. Co zaskakujące odpaliły się też głody hazardowe i mówię, że to zaskakujące, bo od dłuższego czasu siedziały w ciszy. Stąpam po bardzo cienkim lodzie. Dobrze, że jutro po pierwsze idę do pracy, a po drugie widzę się z przyjaciółką to jest chociaż cień nadziei, że nic dzisiaj nie odpierdolę. Kiedy tak mnie szarpie to nie lubię siebie strasznie, bo mam poczucie, że prędzej czy później i tak zawiodę wszystkich wokół. W ogóle nie lubię życia od jakiegoś dłuższego już czasu. Życia, świata, ludzi. Jak można lubić życie i świat skoro są tak bardzo spierdolone, a o ludziach to już nawet nie będę mówić? Nie pojmuję z czego ludzie się na co dzień cieszą jak otacza nas taka chujnia, że czasami to aż brak słów, żeby to opisać.

Spróbuję zatopić się w książce, żeby jakoś dotrwać do rana. Do jutra.

Leave Dziennik #99/2026 - pustka to:

Written by

Read more #polish posts


Best Posts From ataraksja

We have not curated any of ataraksja's posts yet. But you can encourage our curation team to review posts by visiting them regularly and by referring other readers. Because we give priority to frequently read content.

More Posts From ataraksja