Pierwsze razy (2021)
(poszukiwania ciepłej wody o świcie, przy piętnastu stopniach i wietrze xD - strzeliła Lea)
(po rozbrojeniu zamka Ołowianego Meczetu w Szkodrze XD - strzeliła @pocichu)
Nie posiadam szczególnego zamiłowania do podsumowań. Poniższy ekshibicjonizm wynika z fali chandry i frustracji towarzyszącej przygotowaniom do sesji, a raczej ich wcześniejszego braku, oraz wciąż nienapisanej, ale za to tkniętej, magisterki (a także tego, że przypadkowo zamknęłam kartę z pisanym postem o tatrzańskich wojażach, który bezpowrotnie przepadł). Łapiąc się za głowę nad swoim kalendarzem, zadałam sobie banalne pytanie - na co takiego spożytkowałam kończący się rok, że przeoczyłam skupienie się na uniwersyteckich priorytetach? Po początkowych wyrzutach sumienia i pretensjach do samej siebie, zorientowałam się, że przepędziłam ostatnie dwanaście miesięcy na rzeczach co najmniej interesujących. Wystarczyło je sobie wypisać. Oto one (chlubne i trochę mniej chlubne XD):
- pierwszy Nowy Rok w Beskidzie Sądeckim
- pierwsze, samodzielne prowadzenie jachtu - Omegi i Tanga
- pierwszy raz na planie filmowym jako pomagier od światła, a tym samym pierwszy raz na Bałtyku nocą (na rybackim kutrze!)
- pierwsze kroki fotograficzne (sesja o szóstej rano po pierwszej, samotnej nocy spędzonej za kółkiem, z wiatrem i Leą)
- pierwsze powtarzanie roku na komparatystyce (i mam nadzieję ostatnie XD)
- pierwszy egzamin wstępny online, tym samym podjęcie pierwszych zawodowych studiów - logopedii
- pierwszy raz w Tatrach zimą (ze zdobytym Kozim Wierchem i nocą spędzoną na parkingu - przygoda życia :D)
- pierwsze kroki boulderowo-wspinaczkowe
- pierwsza poważna robota w kulturze
- pierwszy wjazd fiatem do macedońskiej bazy wojskowej (nie używajcie sygica XD)
- pierwszy Trydent
- pierwszy Orliński, L'Arpeggiata i Sabadus na żywo
- pierwsze pół roku samotnego mieszkania
- pierwsze bycie redaktorem od poezji
- pierwszy raz w Tarnowie, Toruniu, Budapeszcie, Serbii, Albanii, Czarnogórze
- pierwsza zakupiona gitara
- pierwszy dyżur w KBK
- pierwsza noc na albańskiej plaży
- pierwsze parzenie kawy w kawiarce i gotowanie obiadu na wspomnianej plaży
- pierwsze figi prosto z drzewa
- pierwszy road trip po Bałkanach
- pierwsze włamanie do meczetu
- pierwsza profanacja MOCAK-u
- pierwszy koncert na streamie
- pierwszy post na hifie :D
Jeśli niedomknięte projekty, świąteczne obżarstwo i niedostateczna dawka ruchu wywołuje w Was cień braku satysfakcji z przeżytego roku, to ołówki w dłoń - pochwalcie się, co nowego udało Wam się zrobić w 2021r.!
Dobrego dnia i nowości w nadchodzącym roku! :D
(jakie muzeum, takie eksponaty xD)
(po nocnym przemierzeniu Polski i "morsowaniu" w sierpniowym Bałtyku, zasypiająca na stojąco, wyziębiona, głodna, bez kawy - Jastarnia o nieludzkiej porze - bodajże 6.30 - męczyła Lea)Leave Pierwsze razy (2021) to:
Read more #polish posts
Best Posts From raptusiewicz
We have not curated any of raptusiewicz's posts yet. But you can encourage our curation team to review posts by visiting them regularly and by referring other readers. Because we give priority to frequently read content.