Dawid Hallmann avatar

4 lutego

hallmann

Published: 04 Feb 2021 › Updated: 04 Feb 20214 lutego

4 lutego

Wstałem, zjadłem śniadanie, sprawdziłem maila (o tym później) i wyszedłem do dentystki. Trasa jak zwykle prowadziła przez Cmentarz Rakowicki. Na miejscu byłem punktualnie.

"Pan do kogo?" - zapytała pani w białym kitlu.
"Do doktor [tutaj nazwisko]" - odpowiedziałem.
"A to proszę poczekać" - rzekła pani w białym kitlu.

Usiadłem na krześle. Wyciągnąłem komórkę. Odpaliłem Messengera. A tam wiadomość od brata z wklejoną wiadomością od dentystki: "Mam prośbę. Chciałabym odwołać dzisiejszą wizytę Twojego brata, bo się strasznie źle czuję. A nie mam zapisanego jego nr. Mógłbyś mu przekazać?"

Super.

Wstałem. Podszedłem do uchylonych drzwi i zawołałem:

"Przepraszam."
"Tak?" - odezwała się pani w białym kitlu.
"Sprawa się wyjaśniła. Doktor [tutaj nazwisko] odwołała wizytę, bo jest chora."
"No tak... Wczoraj brała szczepionkę..." - odpowiedziała pani w białym kitlu.

No to do widzenia i wracam do domu. Znów przez cmentarz.

img_8008.jpg

img_8007.jpg

img_8009.jpg

img_8014.jpg

img_8013.jpg

Lubię stare cmentarze. Często przyglądam się nagrobkom i wyobrażam sobie życie nieboszczyków. Kim mogli być, co mogli robić... Herbert zresztą pisał:

nasz strach
nie ma twarzy umarłego
umarli są dla nas łagodni

Na Cmentarzu Rakowickim jest jednak miejsce, które zawsze mnie przygnębia, gdy przechodzę obok niego. Jest to "zona" z grobami dzieci. W zasadzie z mogiłkami. Często dwa razy mniejsze niż "zwykły grób", ze zdrobnionym imieniem, z napisem "ŚPIJ ANIOŁKU".

img_8012.jpg

img_8010.jpg

img_8011.jpg

Od 16.00 dyżur w Królestwie Bez Kresu. Przez pierwsze dwie godziny nikogo nie było, więc mogłem spokojnie odpisać na wspomnianego już maila. Dotyczy kwestii, która zajmuje mnie od kilku dni. Szerzej pisałem o niej w artykule pt. Chococoin. Na ten moment mam wstępną wycenę. Czekam jeszcze na dodatkowe informacje, ale już teraz czuję się trochę jak w serialu "Zero zero zero", tylko zamiast transportu kokainy w grę wchodzi transport kakao. Towar inny, ale logistyka wygląda podobnie. Musi to przepłynąć swoje. Potem trzeba to oclić, odebrać z portu, załadować na dostawczaka i przemycić.

img_8018.jpg

img_8017.jpg

No i tak mija wieczór. Jak zwykle w Królestwie Bez Kresu. Na razie jest spokojnie, ale ewentualne wtargnięcie służb antyczekoladowych zostanie odnotowane na tekstowym streamie KBK. Szczegóły dotyczące chococoina i przemytu powinny pojawić się niebawem.

Leave 4 lutego to:

Written by

Governor of the @krolestwo

Read more #polish posts


Best Posts From Dawid Hallmann

We have not curated any of hallmann's posts yet. But you can encourage our curation team to review posts by visiting them regularly and by referring other readers. Because we give priority to frequently read content.

More Posts From Dawid Hallmann