Przeklęty bull run
Nie lubię bull-runów. Serio. Jakoś źle się wtedy czuję. Mimo, iż teoretycznie bogacę się jak nigdy, to jednak mam poczucie, że zaraz wszystko - cytując Doktora Nauk - "upadnie i sobie ten głupi ryj rozwali". Wynika to pewno z mojej natury hodlera. Krypto trzymam głównie na gorsze czasy, na jakiś scenariusz wenezuelski, a nie by się na nim niemiłosiernie wzbogacić z dnia na dzień.
Jest jeszcze jeden powód mojej bull-runowej niechęci. Otóż wtedy najbardziej śmierdzi spekulacją. Znów budzą się wszelkiej maści kołczowie, januszowa ulica inwestuje z nadzieją milionowych zarobków. A potem bańka pęka i znów, jak po grudzie, trzeba tłumaczyć rodzinie i znajomym, że krypto ma jakieś zastosowanie poza spekulacją.
Inna kwestia, że bull run powoduje tłok. Projektów przybywa i na wierzch wypływają niekoniecznie te najlepsze. Takie życie. Najbardziej zyskują ci, którzy mają dobrą reklamę. Hive niestety nie należy do tej grupy. Przynajmniej w tym momencie. Niespecjalnie więc cieszy mnie perspektywa szybkiego alt seasonu. Ale to tylko moje subiektywne odczucia...
Leave Przeklęty bull run to:
Read more #polish posts
Best Posts From Dawid Hallmann
We have not curated any of hallmann's posts yet. But you can encourage our curation team to review posts by visiting them regularly and by referring other readers. Because we give priority to frequently read content.
More Posts From Dawid Hallmann
- Pracownia Zmian o spotkaniach poza Matrixem
- Infografiki na IG
- KBK, czyli przecieranie szlaku
- Spontaniczność miejsc trzecich
- Hifromy i moce przerobowe
- Raport o stanie Królestwa. Lipiec 2026
- Spis treści (lipiec 2026)
- Wnioski po pierwszym spotkaniu Pracowni Zmian
- Wychodzimy z Matrixa...?
- Kolejny krok kabekowej opowieści