Klucznik Horeszków
Czasem czuję się jak klucznik Horeszków. Zwłaszcza w nocy, kiedy zostaję sam w Królestwie Bez Kresu. Siedzę w pokoju za szafą i zastanawiam się nad sensem życia. A potem - ni stąd, ni zowąd - orientuję się, że jest już druga w nocy i trzeba wracać do domu. Pakuję więc komputer. Zakładam szalik. Ubieram kurtkę. Gaszę światło. Jak zwykle ostatni. Zamykam szafę. Gaszę światło w kuchni. Wyciągam wtyczkę w pierwszej sali. Choinka gaśnie. Przez okno wpada światło z ulicy. Otwieram drzwi na korytarz. Światło na korytarzu zaświeca się automatyczne. Zamykam drzwi. Na klucz. Przekręcam dwa razy. Raz, dwa. Idę na dziedziniec. U joginów zamknięte. Świeci się tylko małe okno na poddaszu. Nierozwiązana zagadka. Zamykam drzwi na dziedziniec, bo jak zwykle ktoś zostawił je otwarte. Przechodzę korytarzem i wychodzę na ulicę. Drzwi zatrzaskują się. Jest pełnia. Chmury przelatują szybko. A może to nie chmury tylko dym? Nie mam pojęcia. Robię kilkadziesiąt kroków i nagle uświadamiam sobie, że... zostawiłem w lodówce zakupy.
W tył zwrot. Wpisuję kod do drzwi. Pik - pik, pik, pik, pik - pik. Bzzzzzzzz. Pchnięciem otwieram drzwi. Wyciągam klucz. Otwieram kolejne. Raz, dwa. Przekręcam klucz. Wchodzę. Zaświecam światło. Idę do kuchni. Otwieram lodówkę, z której wyciągam parówki i masło. I znów to samo. Drzwi. Klucz. Drzwi.
W kamienicy po drugiej stronie ulicy światło świeci się tylko w jednym mieszkaniu. Na drugim piętrze. Idę w kierunku Krowoderskiej. Plac Biskupi wciąż w remoncie. Zalega na nim trochę śniegu. Na środku placu stoi koparka. W kilku miejscach sterty piasku. Za placem masywny gmach YMCA - Pałac Młodzieży. Dochodzę do Krowoderskiej. W czterech oknach światło. Idę wzdłuż muru sióstr Wizytek. Na chodniku leżą dwa skrzydła jak z munduru RAFu. Pozostałość po gołębiu. Dochodzę do Placu Słowiańskiego. Dwie osoby wchodzą do całodobowego sklepiku na rogu. Przechodzę na drugą stronę ulicy i dalej idę Krowoderską. Tu też w kilku oknach świeci się światło. Mijam knajpę dla hipsterów, sklep muzyczny, sklep dla hipsterów (lub raczej bogatych hipsterów). Przez gałęzie drzew spogląda na mnie księżyc. A ja spoglądam na niego. Dom już blisko...
Leave Klucznik Horeszków to:
Read more #polish posts
Best Posts From Dawid Hallmann
We have not curated any of hallmann's posts yet. But you can encourage our curation team to review posts by visiting them regularly and by referring other readers. Because we give priority to frequently read content.