Deprymujący deszcz
"Czasem to lepsza ulewa żelaza lecąca na głowy, niż ten deprymujący bez końca deszcz" - stwierdził kiedyś generał (nomen omen) Maczek. Jego słowa towarzyszą mi od wczoraj. Zresztą wykorzystałem je swego czasu w jednym z utworów, który wraca do mnie każdej jesieni.
Przed "Deprymującym deszczem" natomiast zwykle podąża "Кончится лето" (Kończy się lato) Wiktora Coja. A wszystko przez moją nieznajomość rosyjskiego i fakt, że wyłapuję tylko fragment refrenu: "Lato już się kończy..." Łączę go więc z latem...
W istocie jednak jest to piosenka nie o końcu lata, ale o życiu. W dodatku bardziej deprymująca niż deszcz.
Wyłączam telewizor, piszę do Ciebie list
O tym, że nie mogę już oglądać tego gówna,
O tym, że nie mam już siły,
O tym, że niemal się zapiłem, ale to nie pomogło zapomnieć o Tobie. (...)
Idzie dzień za dniem - dzień jemy, trzy pijemy,
W ogóle wesoło żyjemy, mimo deszczu za oknem,
Magnetofon zepsuł się,
Siedzę w ciszy, co mi zupełnie pasuje. (...)
Tak minie rok za rokiem, tak minie życie,
I po raz setny kromka spadnie masłem w dół,
Ale może będzie choć dzień,
Może choć godzina, kiedy nam się uda.
Kawałek ten zaczynam sobie nucić zwykle już końcem sierpnia i potem trwa to przez cały wrzesień. No chyba, że sierpień i wrzesień są skąpane w deprymującym deszczu. Wtedy wraca do mnie gen. Maczek ze swoim deprymującym przesłaniem.
Leave Deprymujący deszcz to:
Read more #polish posts
Best Posts From Dawid Hallmann
We have not curated any of hallmann's posts yet. But you can encourage our curation team to review posts by visiting them regularly and by referring other readers. Because we give priority to frequently read content.
More Posts From Dawid Hallmann
- Pierwszy tydzień sierpnia '26
- Pracownia Zmian o spotkaniach poza Matrixem
- Infografiki na IG
- KBK, czyli przecieranie szlaku
- Spontaniczność miejsc trzecich
- Hifromy i moce przerobowe
- Raport o stanie Królestwa. Lipiec 2026
- Spis treści (lipiec 2026)
- Wnioski po pierwszym spotkaniu Pracowni Zmian
- Wychodzimy z Matrixa...?